Join for FREE | Take the Tour Lost Password?
Shop deviantART for the
holidays and save BIG!
Click here! :holly:
[x]

deviantART

 

VII.

Mon Aug 31, 2009, 3:44 PM
  • Mood: Passionate
  • Listening to: manuel chao.
  • Reading: franz kafka diarys.
  • Watching: scarface.
ja chciałam tylko poinformować, że popełniłam coś takiego:

[link]


serdecznie zapraszam.


XVI.

Tue Aug 11, 2009, 4:46 AM
  • Mood: Passionate
  • Listening to: apocalyptica.
  • Reading: iwaszkiewicz.
  • Watching: scarface.
światło w moich oczach zgasło już dawno
tak ciężko kładą się
powieki na horyzoncie.

gdzieś daleko słyszę Cię.
w środku, głęboko
zatopiony mam cierń.
powolne bicie Twojego serca bulgocze mi w trzewiach
zdaje mi się
że dopiero teraz wiem o Tobie
jakbyś zawsze był gdzieś tu
ale oślepiające słońce
wsączyło jad w źrenice, pomiędzy myśli.

podróżuję tak bezwolnie, bez świadomości
wołam uczucia - moich towarzyszy
byli tu ze mną już kiedyś, przecież.
jeden z nich
pokazywał mi coś palcem
co - już nie pamiętam
to było lata temu
ciemna sylwetka majaczy pośród snów
czy to możliwe, byś to był Ty?

w sobie, gdzieś w dole
zachowałam to wspomnienie.
było kiedyś świeże, tak delikatne
jego płatki pachniały bzem i czułością,
rozwierały się jak nocny kwiat
rozsiewając wokół pył i sen
magiczny proszek na ból i zwątpienie.

obudziłam się wczoraj
i poczułam cichą obecność
coś drzemało głęboko, oddychało z tą lekkością
jak wtedy, gdy czas usypia rzeczywistość.
myślę, że stałeś tam - gdzieś przy oknie może
albo przy łóżku
lub też wsunąłeś się pomiędzy mnie,
ciszę i prześcieradło.

znów poczułam bez, tak blisko i mocno.

odnajdę cię i zawieszę na łańcuszku
lżejszy jesteś przecież
od samotności.


18.V.2009.
05:12






musiałam. raz jeszcze.


czule i na dystans

Fri Jul 3, 2009, 12:33 AM
  • Mood: Passionate
  • Listening to: down, bejbe!
  • Reading: interview with the vampire.
  • Watching: dreams with krewetka.
nie podoba mi się to wszystko, o nie.

sen i miłość rządzą moim życiem i rządzą niepodzielnie. nie dadzą mi się wyrwać, uciec, ani schować i ja wiem o tym bardzo dobrze. nie, właściwie to nawet nie próbuję uciekać, bo to bezcelowe, głupie i najzwyczajniej w świecie niepotrzebne. jestem przeznaczona snom i miłości, a one przeznaczone są mnie.

należymy do siebie nawzajem. już na zawsze.






forever...?
what?
...forever and ever?


XV.

Mon May 25, 2009, 11:43 PM
  • Mood: Passionate
  • Listening to: depeche mode - wrong.
  • Reading: pablo neruda.
  • Watching: dreams.
przeszłość kładzie się dziś cieniem na mych powiekach.

kiedyś, w czasach lęku i miłości
żył pewien człowiek
rozumiałam go chyba
bo on też trwał w ciągłym strachu
uciekał raz za razem
wciąż szukał azylu
w sobie, we mnie
w niespokojnej gonitwie za swym życiem

a ono wymykało mu się
nie czekało wcale
i nie chciało nigdy
spać w jego domu

tyle razy kiedyś
zabierał mnie na przejażdżkę
chodziliśmy razem po linie

z zamkniętymi oczami

ile razy spadliśmy?
-nie liczyłam

śmierć bywa bezbolesna
jeśli jesteś z nią na ty.


21.V.2009.
11:25





śniła mi się dzisiaj bardzo długa rozmowa telefoniczna, podczas której nie mogłam się porozumieć z drugą stroną. a to była bardzo ważna strona, bardzo ważna osoba. czułam, że muszę i nie mogłam, nie wiedziałam co zrobić.

strzepki snów tańczą w moich myślach i za cholerę nie chcą poukładać się w całość. jestem rozdarta.

XIV.

Mon May 18, 2009, 5:02 PM
  • Mood: Passionate
  • Listening to: marcin masecki - hhhhh
  • Reading: stefan zweig.
  • Watching: dreams.
światło w moich oczach zgasło już dawno
tak ciężko kładą się
powieki na horyzoncie.

gdzieś daleko słyszę Cię.
w środku, głęboko
zatopiony mam cierń.
powolne bicie Twojego serca bulgocze mi w trzewiach
zdaje mi się
że dopiero teraz wiem o Tobie
jakbyś zawsze był gdzieś tu
ale oślepiające słońce
wsączyło jad w źrenice, pomiędzy myśli.

podróżuję tak bezwolnie, bez świadomości
wołam uczucia - moich towarzyszy
byli tu ze mną już kiedś, przecież.
jeden z nich
pokazywał mi coś palcem
co - już nie pamiętam
to było lata temu
ciemna sylwetka majaczy pośród snów
czy to możliwe, byś to był Ty?

w sobie, gdzieś w dole
zachowałam to wspomnienie.
było kiedyś świeże, tak delikatne
jego płatki pachniały bzem i czułością,
rozwierały się jak nocny kwiat
rozsiewając wokół pył i sen
magiczny proszek na ból i zwątpienie.

obudziłam się wczoraj
i poczułam cichą obecność
coś drzemało głęboko, oddychało z tą lekkością
jak wtedy, gdy czas usypia rzeczywistość.
myślę, że stałeś tam - gdzieś przy oknie może
albo przy łóżku
lub też wsunąłeś się pomiędzy mnie,
ciszę i prześcieradło.

znów poczułam bez, tak blisko i mocno.

odnajdę cię i zawieszę na łańcuszku
lżejszy jesteś przecież
od samotności.


18.V.2009.
05:12










to była ciężka noc.

Journal History

Site Map